Join for FREE | Take the Tour Lost Password?
Shop deviantART for the
holidays and save BIG!
Click here! :holly:
[x]

deviantART

 


To była ciężka noc pełna wampirycznych przemyśleń. Co i raz jakiś elf pod moim oknem stukał w parapet.
Gdy odmawiałem gościny – wybuchał śmiechem i cały mój dom stał w zimnych płomieniach. Znów sucho i sarkastycznie.
Crucio… crucio… Każdy znalazł się wkrótce pod moim władaniem. Kwestia minut. Cielesność… ból…
Gdybym chociaż wiedział co robię… Uśmierciłem Różę i Malwę. Potem Akację, Lilię i jeszcze Mak. Niechaj będę przeklęty na zawsze.

* * *

Stałam na wzgórzu… dookoła pełno zapachów.
Stopy tonęły we wrzosach. Wysiłek skumulował się w dole brzucha i spływał wzdłuż nieopancerzonych ud. Zatrzymał się tuż nad kolanami, a tu – powodowany ich ciepłem – wyparował i skroplił się we mgle na różowo-złocisty kolor.
Próbowałam to powstrzymać, opanować się…
Nie byłam w stanie słuchać własnych rozkazów.
Małe zwierzątko we mnie… galopowało.
Umysł, miękki jak pianka do golenia. Umysł poddał się bezradnie memu sercu.
Krwawiłam nawet wtedy, gdy wyszło ze mnie już ponad 4/3 tego, co wyjść miało. Z uśmiechem naciągałam mięśnie by zachęcić je do corocznego procesu.
Rodziłam je z prostotą i przeciętnym bólem, lecz koniec końców, wszystkie kochały mnie aż do śmierci.
©2008-2009 ~gwiezdna
:icongwiezdna:

Author's Comments

.

Comments


love 0 0 joy 0 0 wow 0 0 mad 0 0 sad 0 0 fear 0 0 neutral 0 0
No comments have been added yet.

Details

April 20, 2008
1.9 KB

Statistics

0
0
5 (0 today)
2 (0 today)

Site Map